Posts tagged Offline

Wciąż bardziej offline

Kilkukrotnie mogliście przeczytać moje wypociny odnośnie dbania o swój offline, czy to tutaj, czy na Twitterze. Ponad 2 lata temu napisałem, że uciekam w offline (dokładnie 10 lipca 2015 r. – rzeczywista data publikacji na starym blogu). Od tamtego wpisu minęło sporo czasu. W tzw. międzyczasie wiele się w moim życiu zmieniło, zarówno prywatnie, jak i zawodowo. Jednak moje postrzeganie tego, co dzieje się w sieci, jaka jest jakość sieci społecznościowych, a przede wszystkim ilość czasu na nią poświęcaną, się nie zmieniła,…

Czytaj dalej

Lot 12 – nie bój się, że umarłem, jeśli nie zobaczysz nic na fejsie

Nie bój się, że umarłem, jeśli nie zobaczysz nic na fejsie. Bo przestałem być ekshibicjonistą własnego życia na fejsie. Uważam, że są lepsze formy kontaktu. Przecież masz mój numer telefonu, możesz zadzwonić, zapytać. Nie musisz czyhać na newsa, którego będziesz omawiać ze znajomymi. Nie musisz rozsiewać plotek w świecie małomiasteczkowych celebrytów. Nie wiesz gdzie pracuję? Gdzieś na pewno. Poziom mojego umysłu i wykształcenia nie pozwala mi należeć do grona niepracującej szlachty kształcącej się w wyższej szkole lansu i baunsu. Nie wiesz gdzie mieszkam? W pokoju z widokiem na betonowe miasto. Nie widać…

Czytaj dalej

Uciekam w offline

Pędzę coraz szybciej, przekraczam wszelkie limity swojej wytrzymałości, biegnę, biegnę, dalej, lecz Endomodno nie bada takiego biegu. Kiedy nabieram prędkości, zakręty stają się trudne, spalam się w czasoprzestrzeni i znikam. Natłok działań i myśli ciążących nad moją szczupłą posturą spada i rozbija się na głowie. To sygnał. To wołanie. To alert bezpieczeństwa. Pora zakończyć, zamknąć drzwi, wyłączyć myślenie. Uciekam w offline. Mam 27 lat i życie ciągle przede mną. Choć dla wielu skończyłem się nim zacząłem, to byłem, jestem…

Czytaj dalej