Posts tagged codzienność

Lot 4 – codzienność bez iluzji

To codzienność bez iluzji. Bez filmowego scenariusza. Dlatego w każdej sekundzie po przebudzeniu opanowują mnie myśli o tym, czego bym nie chciał dziś doświadczyć. Podnoszę głowę ku sufitowi. Zakładam spodnie, koszulę. Na nie przywdziewam niewidzialny strój Iron Mana. Delikatnie spoglądam w kierunku okna, wytycza ono granicę świata, który chcę ujrzeć. Nie będę się oszukiwał, że jest piękna pogoda. Sypie śniegiem. Myję zęby i patrzę w lustrzane odbicie. Już czas. Buty, kurtka, klucze. Buziak na dowidzenia i do auta. W tej drodze mógłbym myśleć…

Czytaj dalej

Lot 3 – co u Ciebie?

Co u Ciebie? Nie potrafię odpowiadać na tak zadane pytanie. Zawsze robię to wymijająco, w stylu „wszystko dobrze”. Dlaczego? Bo nigdy nie wiem co mam odpowiedzieć. Czy mówić o sukcesach? Czy o porażkach? Może w ogóle o porażkach nie mówić, bo teraz jest moda na pozytywne emocje i chwalenie się nimi. A gdybym chciał powiedzieć, że mi źle, że zima trzyma mnie za dupsko, że chciałbym osiągać więcej, a sam nie stwarzam sobie możliwości? Nie, o tym się nie mówi, a raczej nie pisze. Bo kto wgapia się w drugi ekran smartfona?…

Czytaj dalej

A gdy przyjdą w nocy i zabiorą…Internet?

Coraz częściej łapię się na tym, że większość naszego życia skupiło się obecnie wokół tego, co się dzieje w internecie. Jest to medium, z którego korzystamy wszędzie, dosłownie wszędzie, w pracy, w domu, w galerii handlowej, w restauracji, podczas kąpieli, wcinając BigMaca, podróżując autobusem, pociągiem, jako pasażer w samochodzie, wszędzie. A gdy przyjdą w nocy i zabiorą…Internet? Co robimy w Internecie? Wyszukujemy informacji o wydarzeniach, o ludziach, instagramujemy, twittujemy, fejsbukujemy. Doprowadzamy do sytuacji, w której po przebudzeniu chwytamy za telefon, wchodzimy na fejsa, piszemy twitta, że wstaliśmy, robimy zdjęcie…

Czytaj dalej