Lot 23 – eksperyment

Na początku listopada 2016 roku wymyśliłem, że przeprowadzę pewien eksperyment dotyczący mnie i bloga. Fakt faktem, zwlekałem z jego wdrożeniem aż do 1 stycznia 2017 roku. Tak, eksperymentem są Loty, które pojawiały się każdego dnia, oczywiście poza weekendami, kiedy jestem #offline, a przynajmniej się staram. Pomysł na całość powstał w wyniku zaniedbania przeze mnie jakiegokolwiek pisania dla samego siebie. Od jakiegoś czasu nie tworzyłem nic, co mogłem publikować pod własnym nazwiskiem. Z drugiej strony, eksperyment miał wywołać…

Czytaj dalej

Lot 22 – zniknąć z sieci

Nie potrafię zliczyć wszystkich przebłysków w głowie, które rozświetlały pomysł o zniknięciu z sieci. Ogólnie rzecz ujmując, było ich bardzo dużo. Na czym miałoby polegać owo zniknięcie? Głównie na usunięciu wszelkich profili w mediach społecznościowych. Chciałbym czasami ograniczyć się do przeglądania niektórych stron, dokonywania zakupów i nic więcej. Jednak ciągle tu jestem. Widnieję na „fejsgłupie”, Twitterze, Instagramie. Moja morda odstrasza też na Linkedinie. I tak się momentami zastanawiam – po co? Wszak poznałem już przez sieć ludzi, których dopuściłem do swojego życia…

Czytaj dalej

Lot 21 – bajki z dzieciństwa

W dzieciństwie poznawanie telewizji było czymś niesamowitym. Nie było wtedy serwisów streamingowych, ba, nie mieliśmy komputerów, a o internecie na podwórku nikt wtedy nie słyszał. Szaleństwem było, jak podłączono nam kablówkę, a tam znajdowały się dwa najważniejsze programy – Cartoon Network i Polonia 1. Tam odkrywaliśmy bajki. Odlotowe wyścigi To bajka, jak sam tytuł mówi, o wyścigach. Każdy odcinek to inny wyścig, ale biorą w nim udział zawsze te same osoby: Bracia Jaskiniowcy: Grzmot oraz Łomot, Ponura dwójka, Profesor…

Czytaj dalej

Lot 20 – nie przeszkadzać

Kilka dni temu Bobiko opublikował na swoim blogu wpis odnośnie funkcji „Nie przeszkadzać” dostępnej w smartfonach. Przyznaję, że sam korzystam z tej funkcji i jest jedną z moich ulubionych. Nie chodzi mi o kwestie typowo techniczne, raczej o szacunek dla swojego czasu po pracy i dostępności w określonych godzinach. Wspomniana funkcja świetnie wpasowuje się w moje uciekanie w offline i celebrowanie czasu wolnego. Kiedy smartfony stawały się coraz bardziej dostępne, rozpowszechniło się całe to social mediowe tałatajstwo, telefon miałem stale podpięty…

Czytaj dalej