List do S.

Dziś jest Twoje małe święto, więc piszę do Ciebie list. Piszę również, bo jeszcze nie chcesz oglądać świata i chowasz się jeszcze pod sercem mamy. Chciałbym Ci złożyć życzenia, ucałować, ale robię to tymi słowami, a także mówiąc do Ciebie przez brzuch mamy. Mój kochany, chciałbym, abyś był zdrowy, uśmiechnięty i szczęśliwy. Aby spełniały się Twoje marzenia. Abyś odkrywał piękno świata, smakował go i czerpał z niego pozytywną energię. Tego wszystkiego Ci życzę. My tu jesteśmy i zawsze dla…

Czytaj dalej

Lot 25 – eksperyment się nie powiódł

Jakiś czas temu (teraz już mogę pokusić się o stwierdzenie, że kilka miesięcy) skończył się mój eksperyment z codziennym pisaniem krótkich tekstów dziennikowych. W podsumowaniu doszedłem do wniosku: Co się stało, że zamilkłem, kolejny raz? Chyba znowu to samo – pewne wypalenie. Od bardzo dawna, wręcz od kilku lat, marzyłem, aby coś osiągnąć w internecie, zbudować sobie jakąś markę, rozpoznawalność. Za każdym razem, kiedy nie przykładałem się do działań zmierzających do uzyskania takiego efektu, wypalałem się. Po przeprowadzeniu eksperymentu z codziennym pisaniem…

Czytaj dalej

Share Week 2017

Dotychczas nie brałem udziału w Share Week, który jest aktualnie popularny wśród internetowych twórców. Moje perypetie z tworzeniem, zamykaniem bloga, przekonywały, że nie było sensu. Czym w ogóle jest Share Week? To akcja stworzona przez Andrzeja Tucholskiego, w ramach której blogerzy (twórcy) na swoich blogach polecają blogerów (twórców), a jednocześnie zgłaszają ich do autora akcji. Andrzej na łamach swojego bloga tworzy podsumowanie całości. O akcji wiele razy czytałem, nawet kiedyś ktoś mnie polecił. Niewiarygodne, ale prawdziwe. Jednak zacząłem się zastanawiać czy wziąć w niej…

Czytaj dalej

Lot 24 – dziś nie jestem zwycięzcą

Dziś nie jestem zwycięzcą. Dziś poległem. Przegrałem ze swoimi celami, listą zadań stworzoną w aplikacji mobilnej. Niby mnie motywowała. Niby namawiała do wykonania coraz większej liczby zadań. Nie udało się. Jeden – zero dla niej. Ale nie tego oczekuje ode mnie świat. Dookoła krzyczą, że muszę wygrywać codziennie. Każdego dnia muszę odnosić sukcesy, być kimś więcej. Coaching, coaching wszędzie. Jednak po dniach sukcesów, dumnie wznoszonych kielichach spełnienia, trafiły się momenty słabości….

Czytaj dalej